Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Ranking przywódców

Data dodania: 2013-09-03 10:13



Donald Tusk utrzymał przywództwo w PO. Jarosław Gowin na przywódcę nie nadaje się. Jego niezły wynik w wyborach na szefa partii, to raczej wyraz niezadowolenia z rządów premiera Tuska. Następcą Tuska, który mógłby utrzymać partię w ryzach, jest dzisiaj tylko Grzegorz Schetyna. W PO nie brakuje osób o przywódczych aspiracjach, ale, albo nie mają potrzeby ich ujawniania, albo wolą pozostawać w ukryciu, by nie narazić się na szykany premiera Tuska, który źle znosi konkurencję w partii.
W PiS tylko Jarosław Kaczyński może być liderem. Wszyscy, którzy mieli zapędy przywódcze z PiS już odeszli. Ci, co zostali zdają sobie sprawę, że Kaczyński jest dla partii wszystkim i bez niego PiS rozpadłby się.
W SLD przywództwo Leszka Millera jest niekwestionowane. Nawet jego oponenci nie potrafią wskazać następców, którzy by równie skutecznie odbudowywali pozycję partii. Oczywiście jest np. doświadczony Józef Oleksy, są byli liderzy: Olejniczak i Napieralski. Przywódcze aspiracje przejawia Włodzimierz Czarzasty, ale pamiętają mu, w SLD, chwiejne zachowania, kiedy to zastanawiał się czy Palikot, czy SLD będzie dobrą odskocznią do politycznej kariery. Jest także Joanna Senyszyn, która swego czasu konkurowała z Millerem o przywództwo w SLD.
W Ruchu Palikota jest tylko Palikot. Brak Palikota w Ruchu Palikota, to tak jak brak kawy w kawie. Pozostaje woda. Odejście Palikota z RP oznaczałoby tyle, co odcięcie aparatury podtrzymującej życie u ciężko chorego: nagłą śmierć.
Solidarnej Polsce przewodzi Ziobro. Ale marne to przywództwo, skoro partia zbiera w sondażach poparcie w granicach błędu statystycznego. Noszenie olbrzymich plakietek w klapach liderów z logo partii  nie podniosło notowań. Pewnie skuteczniejszy w gardłowaniu byłby poseł Kurski, ale po co komu przywództwo obumierającej partyjki.

Podobnie sprawa ma się z PJN. To twór jeszcze bardziej zmarginalizowany i przewodniczący Kowal nie jest kowalem wykuwającym przyszłość tej  partii.

Ciekawa sytuacja jest w PSL. Przewodniczącego Piechocińskiego może z powodzeniem zastąpić Pawlak, może Sawicki, może Żelichowski i jest jeszcze kilku innych. Ta mała partia ma kilku równorzędnych liderów, co dzisiaj zdarza się rzadko. Jest jeszcze sporo planktonu politycznego i kieszonkowych liderów, ale nie mają oni żadnego wpływu na kształt naszej sceny politycznej. To partie kanapowe z, często imperialnymi, ambicjami i takimiż programami.

Jest jeszcze taki twór jak Europa+. Przywódcy są, a jakby ich nie było. Program jest, ale w budowie. Kilku polityków chce dostać się do Europarlamentu i wokół tego kręci się cała Europa, + oczywiście. 
Czesław Cyrul

Komentarze